Zakłady bukmacherskie to zarówno świetna zabawa jak i sposób na zdobycie dodatkowych funduszy w naszym budżecie.
Jeżeli jednak dopiero zaczynacie tę przygodę, Wasza skuteczność w typowaniu może być nikła. Dla tych wszystkich, którzy chcieliby sprawdzić się jako gracze, kilka porad, które być może wskażą Wam dobrą drogę. Proszę jednak pamiętać, że nie są to pewne sposoby i nie gwarantują sukcesów. Życzę miłej lektury i wielu sukcesów w punktach bukmacherskich.
Na początku przygody z zakładami sportowymi ludzie często popełniają błąd „pewniaków”. Obstawiając mecze gigantów futbolu ze słabeuszami liczą, że taki typ musi być zwycięski. Szanse na to są oczywiście bardzo duże, ale w piłce nożnej nie ma nic pewnego i nawet słabszym zespołom zdarza się sprawić ogromną niespodziankę. Najważniejsze to dobrze przeanalizować sytuację w tabeli i wziąć pod uwagę wszystkie znane nam czynniki, mogące mieć wpływ na wynik (o tym w dalszej części tekstu).
Każdy gracz powinien znaleźć najlepsze dla siebie źródło informacji, z którego będzie korzystał. Najobszerniejszym i najbardziej różnorodnym jest Internet. Pełno w nim stron o tematyce bukmacherskiej, zawierających ligowe tabele i inne przydatne informacje, a także fora, na których gracze mogą dzielić się swoimi spostrzeżeniami.
Ci, którzy jednak dostępu do Internetu nie mają, nie stoją wcale na straconej pozycji. Na rynku dostępnych jest kilka wydawnictw prasowych skierowanych do graczy. Sam korzystam z tego sposobu i nie czuję niedosytu informacji.
Mając już przed sobą ligową tabelę i wiedząc, jakie mecze będą rozgrywane w następnej kolejce, możemy przystąpić do analizy. Podstawowym czynnikiem jest oczywiście pozycja w tabeli będąca miernikiem ogólnej formy zespołu w poprzednich meczach bieżącego sezonu.
Drugą z branych pod uwagę zmiennych jest to, czy drużyna, na którą chcemy postawić, gra w domu czy na wyjeździe. Oczywiste jest, że każdej lepiej gra się przed własną publicznością i nawet najwięksi faworyci mogą grać średnio jako gość, to jednak będąc gospodarzem są prawie niepokonane. Niech przykładem będzie Celtic, który w tegorocznej edycji LM na wyjeździe radzi sobie słabo, a na własnym terenie wygrywa z wielkim Milanem.
Trzecie, na co musimy zwrócić uwagę, to forma drużyny w ostatnich pięciu meczach. Zwłaszcza pod koniec sezonu niektóre drużyny znajdujące się na górze tabeli łapią zadyszkę i przegrywają mecz za meczem.
Warto zwrócić uwagę na to, czy nasza drużyna ma w składzie gracza znajdującego się wysoko na liście strzelców w lidze. Istnieje wtedy szansa, że w trudnej sytuacji będzie miał kto zdobyć gola. Przydatny jest także uznany lider, swoisty playmaker, który potrafi wziąć na siebie ciężar gry i często samotnie zadecydować o losach spotkania (patrz: Krzynówek w meczu Portugalia : Polska).
Należy również pamiętać, że na kilka kolejek przed końcem sezonu drużyny, które mają szansę uciec ze strefy spadkowej, te które bronią się przed znalezieniem tamże oraz te, które mają szansę na grę w pucharach kontynentalnych, są dodatkowo zmotywowane, bo każdy punkt jest wtedy na wagę złota. Z kolei drużyny grające o pietruszkę i te, które tytuł mistrza mają już zapewniony, mogą sobie „odpuścić”.
Zawodnicy z drużyn grających w pucharach (mecze te rozgrywane są w środku tygodnia), w następnej kolejce mogą nie osiągnąć pełni formy i łatwiej wtedy o niespodziankę.
Jeżeli kluczowi zawodnicy nie grają z powodu kontuzji lub zawieszenia za kartki, to „siła uderzeniowa” drużyny spada. Bo czymże byłby Milan gdyby nagle Kaka, Pirlo, Gatusso, Seedorf i Cafu nie mogli zagrać w meczu. Oczywiście ich wartościowi zmiennicy mogą wygrać, ale to już nie ten sam zespół i nie potrzeba Dawida by pokonał tego Goliata.
Zwracajmy uwagę na to, czy aktualnie nie zmienia się trener. Drużyna bez trenera lub ucząca się nowego stylu gry jest łakomym kąskiem i jedyne co można w takiej sytuacji zrobić, to stawiać przeciwko niej.
Jest jeszcze wiele innych aspektów, często spoza stadionu, na które warto mieć baczenie. Trzeba tym po prostu żyć i na bieżąco śledzić wydarzenia z piłkarskiego światka. To na pewno zaprocentuje.
Jeżeli nie zależy nam na rekordowych wygranych a na zabawie i „dorobieniu” do pensji, nie twórzmy tasiemców. Sześć meczy uważam za maksimum i nigdy nie przekraczam tej wartości. To chyba jasne, że większa szansa na błąd jest wtedy, gdy na jednym kuponie umieszczamy dziesięć meczy niż wtedy gdy jest ich tylko pięć. Osobiście wolę kilka kuponów po trzy - cztery mecze niż jeden ogromny.
Kwestię stawki zostawiam Wam, ale na początku, podczas uczenia się, lepiej obstawiać za minimalną kwotę, żeby wdrożyć się i zobaczyć jak to jest.
Na koniec, kiedy obstawiać. Jeżeli we wtorek kurs na nasz mecz zadowala nas, to możemy pokusić się o zrobienie zakładu, bo do czwartku, piątku bukmacher może go obniżyć. Niestety na początku tygodnia nie wszystkie mecze mają już ustalony kurs i możemy nie mieć możliwości postawienia na interesujące nas wydarzenie, zatem pozostaje trzymać rękę na pulsie i czekać na łut szczęścia. Powodzenia.
| następna » |
|---|
Dla wielu ludzi ślub i wesele to jeden z najważniejszych dni w życiu. Skrupulatnie planowany, często nawet rok na przód. Niektórzy narzeczeni od razu wiedzą, jak to wszystko powinno wyglądać i nie mają najmniejszych problemów z organizacją swojego święta, a inni z kolei w ogóle nie wiedzą od czego zacząć i ciągle zmieniają decyzję. Do naszego specjalnego ślubnego serwisu zapraszamy oczywiście wszystkich – mamy nadzieję, że niezdecydowanym pomoże, a zdecydowanych być może zainspiruje nowymi pomysłami.
więcej...